Przejdź do treści
Strona główna » News » Tylko dla odważnych (2017) – recenzja

Tylko dla odważnych (2017) – recenzja

„Tylko dla odważnych” (oryg. „Only the Brave”) z 2017 roku szybko określa bohaterów, stawkę i kierunek opowieści. Film pokazuje, jak grupa strażaków walczy z pożarem trawiącym las. Ogień zaczyna zagrażać mieszkańcom miasteczka Yarnell w. Film nie ogranicza się do jednego gatunkowego chwytu, chociaż nie każda próba rozwinięcia tematu wypada równie przekonująco. Joseph Kosinski potrafi stworzyć sceny działające samym obrazem, rytmem albo zachowaniem postaci. Kiedy scenariusz zaczyna zbyt wyraźnie prowadzić widza za rękę, napięcie słabnie. Ostatecznie to film dobry, lecz nie tak pełny i konsekwentny, jak sugerują jego najlepsze fragmenty.

Plakat filmu „Tylko dla odważnych” (2017)
Plakat filmu „Tylko dla odważnych” (2017). Źródło ilustracji: filmweb.pl.

O czym jest film „Tylko dla odważnych”?

Historia korzysta ze znanego schematu, lecz umieszcza go w otoczeniu nadającym mu własny smak. Według zarysu fabuły: „Grupa strażaków walczy z pożarem trawiącym las. Ogień zaczyna zagrażać mieszkańcom miasteczka Yarnell w Arizonie…”. Film nie polega wyłącznie na pytaniu, co wydarzy się dalej. Równie ważny jest sposób reagowania ludzi na presję oraz to, jakie decyzje podejmują, kiedy dotychczasowe zasady przestają działać. Ten aspekt bywa interesujący, nawet jeśli scenariusz chwilami wybiera rozwiązanie prostsze od najbardziej przekonującego.

Co działa, a co rozczarowuje?

Największą zaletą jest czytelne prowadzenie konfliktu oraz role, które tworzą Josh Brolin, Miles Teller. Nie chodzi o pojedynczy efektowny moment, lecz o element, który porządkuje znaczną część seansu. Kiedy twórcy mu ufają, „Tylko dla odważnych” nabiera tempa i własnego głosu. Pomaga również obsada: Josh Brolin, Miles Teller. Aktorzy nie zawsze otrzymują równie bogaty materiał, ale w kluczowych scenach potrafią sprzedać emocję bez zbędnego objaśniania. Dzięki temu nawet znajome rozwiązania zachowują odrobinę świeżości.

Kadr 1 filmu „Tylko dla odważnych” (2017)
Kadr 1 filmu „Tylko dla odważnych” (2017). Źródło ilustracji: filmweb.pl.

Zastrzeżenia budzi przede wszystkim uproszczenie części postaci drugoplanowych oraz przewidywalność niektórych zwrotów. Scenariusz potrafi wypracować ciekawą sytuację, po czym rozwiązać ją w sposób nadmiernie wygodny albo znajomy. W kilku miejscach przydałaby się odważniejsza decyzja: dłuższa cisza, bardziej gorzka konsekwencja lub wyraźniejszy konflikt między postaciami. Zamiast tego film wybiera bezpieczeństwo. Ogląda się go płynnie, ale część potencjału zostaje niewykorzystana.

Warstwa techniczna ma kilka mocnych akcentów. „Tylko dla odważnych” wykorzystuje scenografię, dźwięk i tempo montażu do budowania charakteru świata. Reżyser najpewniej czuje się w scenach, które mają jeden wyraźny cel i nie wymagają wielu wyjaśnień. Gorzej, gdy kilka wątków walczy o uwagę jednocześnie. Mimo tego film zachowuje wizualną spójność i nie wygląda jak przypadkowy zestaw gatunkowych atrakcji.

Kadr 2 filmu „Tylko dla odważnych” (2017)
Kadr 2 filmu „Tylko dla odważnych” (2017). Źródło ilustracji: filmweb.pl.

Wrażenia po seansie

Pod powierzchnią historii znajduje się pytanie o odpowiedzialność za własne wybory. Film nie daje na nie szczególnie odkrywczej odpowiedzi, ale potrafi pokazać cenę unikania decyzji. Najciekawsze jest to, że bohaterowie nie zawsze rozpoznają własne motywacje. Deklarują jeden cel, podczas gdy ich zachowanie zdradza lęk, ambicję albo potrzebę akceptacji. Ten drugi poziom nie dominuje fabuły, lecz sprawia, że seans ma więcej treści niż prosta suma zdarzeń.

„Tylko dla odważnych” mogę polecić przede wszystkim widzów lubiących kino z obszaru: biograficzny dramat. Film zapewnia wystarczająco dużo treści, atmosfery i sprawnego wykonania, by nie żałować seansu. Jednocześnie jego słabości są zbyt widoczne, żebym postawił go wśród najlepszych przedstawicieli gatunku. To produkcja dobra na konkretny nastrój: angażująca w najlepszych chwilach, poprawna w pozostałych. Właśnie ta równowaga zalet i ograniczeń najlepiej opisuje moją końcową opinię.

Tytuł oryginalny: Only the Brave. Reżyseria: Joseph Kosinski. Główne role: Josh Brolin, Miles Teller. Rok: 2017. Dane filmu.

Moja ocena: 8/10.

Dodaj komentarz