Lulo – kolumbijska cytryna, która nie jest cytryną
Lulo (port./hiszp. lulo lub naranjilla – mała pomarańcza) to egzotyczny owoc tropikalny (Solanum quitoense) z rodziny psiankowatych, uprawiany głównie w Kolumbii, Ekwadorze i Panamie. Niewielki, zielono-żółty owoc o soczystym, intensywnie kwaskowym miąższu z cytrusowo-roślinnym aromatem nie ma odpowiednika smakowego w europejskiej kuchni – jest jednocześnie kwaśny jak limonka, zielony jak agrest i egzotycznie aromatyczny jak bylic lub bazylii. Podstawowy składnik kolumbijskich soków i napojów.
Skąd pochodzi lulo?
Lulo pochodzi z wysokogórskich regionów Andy, gdzie rośnie na wysokości 1500–2500 m n.p.m. Oryginalna kolumbijska i ekwadorska nazwa lulo jest lokalnego, prawdopodobnie keczua lub muisca pochodzenia. Hiszpańska nazwa naranjilla (mała pomarańcza) pochodzi od koloru skórki i kształtu owocu, choć smak nie ma nic wspólnego z pomarańczą. Roślina to niewielki krzew lub drzewo do 2 m wysokości o dużych liściach pokrytych purpurowymi włoskami i dekoracyjnych fioletowych kwiatach.
Smak i zastosowania lulo
Smak lulo jest trudny do opisania europejskim językiem – intensywnie kwaśny, roślinny, z nutami cytrusowymi i lekko ziołowymi. Surowy jest zbyt kwaśny do bezpośredniego spożycia. Najsłynniejsze zastosowanie to jugo de lulo – sok z lulo z wodą i cukrem, jeden z najpopularniejszych napojów w Kolumbii i Ekwadorze. Lulo wchodzi też w skład salpicón (kolumbijska sałatka owocowa z sokiem), deserów lodowych, kremów i koktajli alkoholowych. Bogactwo kwasów i aromat czynią z niego interesujący składnik kuchni fusion.
Lulo poza Ameryką Łacińską
Lulo jest trudne do eksportu – szybko traci świeżość po zerwaniu i nie znosi długich podróży. Poza Ameryką Łacińską dostępne jest głównie jako mrożona pulpa, co pozwala na transport. W Europie i USA lulo powoli trafia do sklepów z żywnością egzotyczną i restauracji kuchni latynoamerykańskiej. Polska gastronomia odkrywa je jako składnik lemoniad i koktajli o interesującym, nieprzewidywalnym smaku.
Podsumowanie
Lulo to owoc, który zmusza do nowego opisywania smaków. Europejski język smakowy nie ma dla niego gotowej szuflady – to właśnie czyni go fascynującym. Kolumbijski sok z lulo jest dowodem, że smakowy świat jest znacznie bogatszy niż to, co znamy z naszego klimatu.